Gnębiony przez prezesów, walczący o zaległe pensje, bez zabezpieczenia na przyszłość. Ciężkie jest życie polskiego piłkarza. Ale wreszcie będzie się mógł skupić tylko na grze i treningach. O resztę zadbają związkowcy.Zobacz cały artykuł w serwisie praca.gazetaprawna.pl »